Sniło mi się ze jadę rowerem na maturę. Jechałem w bardzo dziwne miejsce jak na taki egzamin
mój strój również był dziwny, mianowicie jeansy i bluza, po namyśle góre postanowiłem zmienić na Adasia
gdy chciałem kontynuować trasę zauważylem że ktoś spuszcza mi powietrze z koła, wtem można było usłyszeć krzyk "uważaj żeby tobie ktoś tak kiedyś nie zrobił"- już nie wiem czy to ja czy ktoś inny krzyczał, nadjechał jakiś pan i poprosiłem go by użyczył mi swojego sprawnego roweru, pan się zgodził a młodego zlał po tyłku ha ha
Często miewam sny w których śni mi się szkoła i to że muszę zdać angielski bo nie przejdę, nawet nie wiecie jaka to ulga gdy się budzę :)

Komentarze
Prześlij komentarz