Byłem w bardzo dziwnym sklepie, w środku wyglądało jak w garażu, nie było płytek tylko beton i przejechałem cały w poszukiwaniu czegoś, już nie pamiętam czego szukałem. Nie wiem co kupiłem, ale wyniosłem paczkę z lodami ze środka i nikt się do tego nie przyczepił później idąc obok tego sklepu, próbowałem zwrócić ten karton wrzucając go przez uchylone drzwi hangarowe lecz paczka się nie zmieściła i ktoś mnie dostrzegł Wtedy wypadł mi telefon, Pierw się tym nie przejąłem, ale później zacząłem myśleć co jak to nie mój telefon?, co jak sprawdza zawartość telefonu i to nie będą moje dane lecz kogoś z obsługi sklepu? Zostałem zapytany o to jak sprawdzić numer, kod USS nie działał Osoba, która mnie uchwyciła oznajmiła , że teraz to już musi mnie zaprosić do środka i sprawdzić o co chodzi. Po tym się obudziłem